| |
Opis:
W dzieciństwie często zmieniałam adres zamieszkania. Ojciec był le¶niczym i co jaki¶ czas dostawał nowe zadania. W wieku 10 lat znalazłam się w Piszu. Tu po raz pierwszy osiedlili¶my się na dłużej.
Byłam osob± raczej niesmiał± i trudno nawi±zywałam nowe znajomo¶ci. Po dwóch latach miałam zaledwie kilka bliższych koleżanek, z którymi spędzałam swój wolny czas. Rozpoczęłam naukę w 5 klasie szkoły podstawowej. Jesieni±, w listopadzie, odbywały się w ko¶ciele rekolekcje. Pamiętnego dnia była piękna pogoda. Parki i skwery wysłane były złocistym kobiercem suchych li¶ci. Po rerekolekcjach wszyscy rozchodzili się do domów. Jakim¶ dziwnym trafem zostałam przed ko¶ciołem tylko z jedn± dziewczyn± - znajom± z klasy, która mieszkała w innej czę¶ci miasta. Do tej pory spotykały¶my się tylko na lekcjach, poza tym nie miały¶my ze sob± kontaktu. Nagle, bez słowa, rozpoczęły¶my zabawę. Rado¶nie biegały¶my szuraj±c nogami po złotym dywanie, machaj±c rękami, jak ptaki odlatuj±ce do ciepłych krajów. ¦miej±c się obsypywały¶my się pożółkłymi li¶ćmi. Poczułam, że znalazłam prawdziw± przyjaciółkę. Było mi lekko i rado¶nie. Byłam pewna, że to samo czuje moja towarzyszka. Chciałam, żeby nasza zabawa nie miała końca. Niestety nadchodził wieczór i musiały¶my wrócić do domów. Moja nowa przyjaciółka miała obowi±zki. Opiekowała się trójk± młodszych braci. Jej tata był kierowc± i często wyjeżdżał w trasy, mam pracowała w restauracji i wracała do domu po 22.
Nie mogłam się doczekać następnego dnia. Rano wyszłam do szkoły wcze¶niej niż zwykle i czekałam na ni± przed wej¶ciem do budynku. Byłam coraz bardziej zniecierpliwiona. Przechodz±ca znajoma z klasy spytała, czy wiem co stało się poprzedniego wieczora. Zrobiłam pytaj±c± minę, choć miałam już złe przeczucie. Powiedziała, że nasza koleżanka i jej trzej młodsi bracia zatruli się gazem i nie żyj±...
Do dzi¶ widok pożółkłych li¶ci wywołuje smutne wspomnienia i napływaj±ce do oczu łzy.
|